Czy jecie, czy pijecie
Słowo Boga mówi, że cokolwiek czynimy, czyńmy ku chwale Boga. Kiedy Bóg stworzył człowieka, powiedział do niego: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie; niech będzie dla was pokarmem…I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. Gen.2.29,31 Oznacza to, że nasi przodkowie byli weganami, a dokładnie frutarianami. Gdy spojrzymy na zapotrzebowanie dietetyczne naszego organizmu, to widzimy, że człowiek potrzebuje przede wszystkim węglowodanów (ok.80-90%), trochę tłuszczu (ok.5%), trochę białka (ok.5%). A przede wszystkim potrzebujemy surowego pokarmu, gdyż tylko w nim jest bogactwo enzymów, mikroelementów, witamin, substancji niezbędnych do funkcjonowania prawidłowego naszego organizmu, odporności, budowy mózgu. Te potrzeby zaspokajane są najlepiej przez owoce, które z jednej strony są bogactwem tych składników, z drugiej mają mało białka (ok.1-2%) i tłuszczu (1-5%) a za to dużo węglowodanów. Podobnie jest z warzywami. Zbóż, nasion, orzechów, potrzebujemy już mniej, gdyż są bogate w białka i tłuszcze, a tych naprawdę potrzebujemy niewiele.
Badając kwestie diety możemy być pewni mądrości Boga i Jego rad w Słowie, pełni podziwu do Jego konstrukcji, budowy, człowieka. Prawidłowa dieta chroni nas przed chorobami, daje nam wysoką odporność i wytrzymałość, która tak bardzo jest potrzebna w tym coraz bardziej niebezpiecznym świecie. Jednak z wszystkich rzeczy, które spożywamy największym przekleństwem są produkty zwierzęce, na czele z mięsem.
Nasza cywilizacja jest wybitnie mięsożerna. Nigdy człowiek nie spożywał tyle produktów zwierzęcych jak dziś. Wiele mówi się współcześnie o niszczeniu środowiska, ale mało kto wie, że największym producentem zanieczyszczeń, dioksyn, gazów cieplarnianych, dwutlenku węgla, obecnie nie jest przemysł tradycyjny, ale przemysł przetwórstwa zwierzęcego. Poprzez spożywanie produktów zwierzęcych człowiek akumuluje ok.90% trucizn, głownie dioksyn, furan, antybiotyków zwierzęcych, fosforanów z nawozów sztucznych, akumulowanych w tkankach zwierząt. Człowiek staje się ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego i pobiera skumulowane w tkankach zwierzęcych toksyny w niebezpiecznej dla zdrowia ilości. Zwierzęta są faszerowane paszą pełną toksyn, modyfikowaną genetycznie, same są faszerowane antybiotykami, hormonami, przechowywane w skandalicznych warunkach, zabijane w okrutny sposób, powodujący wytwarzanie adrenaliny i innych szkodliwych substancji, a w końcu, przerabiane na ,,pięknie” wyglądające produkty z dodatkiem wielu szkodliwych substancji, wzmacniaczy smaku, konserwantów, uszlachetniaczy, polepszaczy, dodatków smakowych, mających zamienić rozkładające się trupy w coś atrakcyjnego.
Masowy chów to ogromne ilości sztucznych środków, głównie antybiotyków i hormonów, nie tylko w tkance zwierząt, ale w wywożonym na pola oborniku, który w ten sposób w masowy sposób przenika do roślin. Wszędzie, gdzie masowo hoduje się zwierzęta, pojawia się problem uodpornienia ludzi na działanie antybiotyków. Nie jesteśmy zwolennikami tej formy leczenia, ale ludzie generalnie polegają na niej i pojawia się problem uodpornienia na nią, co prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Coraz powszechniejsze występowanie chorób typu Alzheimera, Creutzfelda – Jacoba, generalnie chorób ukł. nerwowego, jest w dużej mierze powiązane z powszechnością spożywania produktów mięsnych. W samym USA jest ok. 4 mln osób chorych na Alzheimera. Liczba ta szybko rośnie, podobnie jest w innych krajach ,,cywilizowanych”. Ptasia grypa, Ebola, SARS, AIDS, to typowe choroby przenoszone przez zwierzęta. Oprócz tego cukrzyca, (spożywanie tłuszczy zwierzęcych prowadzi do nietolerancji insuliny w organizmie), nadwaga, choroby serca i układu krążenia, zawały, udary mózgu, arterioskleroza, osteoporoza, (mięso jest bogate w fosfor, który usuwa wapń z kości) wszelkie formy nowotworów, w tym białaczka, stany zapalne, choroby układu pokarmowego, jelit, astma, artroza, reumatyzm. To wszystko głównie od mięsa. Promowanie produktów zwierzęcych jako źródła żelaza jest niczym innym, jak demagogią mającą na celu zyski. Nadmiar żelaza jest szkodliwy tak samo jak niedobór, gdyż promuje rozwój wolnych rodników w organizmie, a te szkodzą naczyniom krwionośnym. Żelazo pochodzenia zwierzęcego nie jest dobrze przyswajalne w przeciwności do żelaza roślinnego dobrze przyswajalnego i zawartego w roślinach w odpowiednich dla człowieka ilościach. Mięso powoduje mnóstwo chorób psychicznych, na czele z depresjami i nerwicami, stanami lękowymi, obniżeniem poziomu pamięci i inteligencji, (im więcej białka w pokarmie tym więcej kortyzolu, który zatruwa i niszczy delikatny układ nerwowy, ośrodki pamięci i koncentracji). To, co Biblia mówi o sercu, to jest centrum umysłu, duchowości, wrażliwości. Zezwierzęcenie naszej cywilizacji, agresja, konflikty, bezmyślność, bezbożność, bezprawie, to wszystko między innymi związane jest z niewłaściwym pożywieniem człowieka.
Badania wykazują, że wegetarianie żyją dłużej, są zdrowsi, mniej agresywni, bardziej odporni na choroby, bardziej ,,duchowi”. Z punktu widzenia fizjologii mięso, także nabiał, są zbędne dla człowieka, stają się niepotrzebnym balastem. Zmysłowość, bezmyślność naszej cywilizacji, jest ściśle związana z karmieniem się sztucznym pokarmem fizycznym i duchowym. Spożywanie produktów, których Bóg nam nie dał do spożycia i karmienie się intelektualną sieczką, produkowaną przez media, jest celową działalnością. Przywódcy i grupy interesu mają z tego zysk finansowy i polityczną dominację, a szatan zysk w postaci panowania nad tłumami otumanionymi sztucznym jedzeniem i sztuczną kulturą. Z jednej strony szkodliwa dieta, z drugiej konieczność stosowania na masową skalę lekarstw, suplementów, sztucznych witamin i mikroelementów, co i tak powoduje jeszcze większe problemy. Żadne martwe lekarstwo nie zastąpi żywego jabłka, które oprócz witamin i mikroelementów, ma żywe bogactwo enzymów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania człowieka.
Zdrowa, naturalna, żywa dieta z ogrodu Eden wystarczy do zachowania zdrowia i sprawności intelektualnej, gdyż nasz mózg jest jedynym ośrodkiem naszego kontaktu duchowego z Stwórcą. A kto łączy się z Panem, jest z Nim jednego ducha. 1 Kor.6.17. Duch Boga, Jego natura nienawidzi śmierci, okrucieństwa, zabijania, przemocy, także wobec tego, co Bóg stworzył. Czy stworzył zwierzęta, by je zabijać i jeść? Gdy czytamy opis Edenu widzimy, że nie, dał je człowiekowi, by mądrze nad nimi panował. A gdybyśmy jeszcze mieli wątpliwości, dal nam doskonałe, wieczne prawo, mówiące Nie będziesz zabijał. Czyli nie będziesz stosował żadnej formy agresji, wobec nikogo i niczego. Nie ulega żądnej wątpliwości, że skumulowany atak szatana na prawo Boga, odbicie Jego charakteru, ma swoje odzwierciedlenie we wszystkim, także w naszej współczesnej diecie.
Pobierz artykuł
